CZĘŚĆ IV

Roz­dział szó­sty

 

Za­ka­zany owoc

  1.  

     

    Naj­pięk­niej­szych chwil w ży­ciu nie za­pla­nu­jesz. One przy­cho­dzą same, nie­spo­dzie­wa­nie.

    Za­wsze trzeba po­dej­mo­wać ry­zyko. Tylko wtedy poj­miesz, jak wiel­kim cu­dem jest ży­cie.

    Nie je­stem tym, co mi się przy­da­rzyło. Je­stem tym, kim wy­bie­ram być.

    Naj­więk­szym szczę­ściem jest po­czu­cie sensu ży­cia.

    Dziury w sercu szmatą nie za­pchasz.

    Naj­więk­sza mi­łość w ży­ciu to ta, która po­zo­stała nie­speł­niona.

    Trudno cze­kać na coś, co wiesz, że może ni­gdy nie na­stą­pić, a jesz­cze trud­niej zre­zy­gno­wać z cze­goś, gdy wiesz, że to wszystko, czego pra­gniesz.

    Po­zo­sta­jesz na za­wsze od­po­wie­dzialny za to, co oswo­iłeś.

    Męż­czy­zna po­wi­nien być na tyle silny, by wziąć od­po­wie­dzial­ność za dane ży­cie.

    Je­śli masz cel, idź do niego. Je­śli masz na­dzieję, wierz w nią. Je­śli ko­chasz, walcz o tę mi­łość.

     

     

    Cy­ta­tów i mą­dro­ści na te­mat mi­ło­ści i zdrady, prawa do szczę­ścia i cier­pie­nia jest mnó­stwo. Każdy znaj­dzie coś dla sie­bie. Słowa in­nego czło­wieka, które do­kład­nie wy­ra­żają na­sze uczu­cia. Naj­le­piej, je­śli są to słowa ja­kie­goś zna­nego au­to­ry­tetu. Wtedy są praw­dziwe i utwier­dzają nas w na­szych ra­cjach. Spra­wiają, że za­wzię­cie mo­żemy bro­nić na­szego prawa do uczuć każ­dej ma­ści bez uwzględ­nia­nia tego sa­mego prawa in­nych lu­dzi. Lu­dzi, z któ­rymi łą­czą nas cie­niut­kie nitki na­szej pa­ję­czyny rze­czy­wi­sto­ści. Pu­bli­ku­jąc cy­taty na Fa­ce­bo­oku, In­sta­gra­mie czy in­nych no­śni­kach in­for­ma­cji, mo­żemy ogło­sić ca­łemu światu nasz stan emo­cjo­nalny, jed­no­cze­śnie wy­mu­sza­jąc na od­bior­cach lajki, czyli po­par­cie dla na­szego po­glądu.

    – Jak to wy­mu­sza­jąc? Prze­cież gdyby nie chcieli, nie po­lu­bi­liby tej mą­dro­ści ży­cio­wej.

    Oczy­wi­ście, że chcą. Lu­bią to, bo ta mą­drość jest praw­dziwa. Je­dyny pro­blem w tym, że jed­no­stronna.

    Gdyby drugi czło­wiek z tej pa­ję­czyny wsta­wił na swoim pro­filu cał­ko­wi­cie kontr­ującą mą­drość, rów­nież otrzy­małby lajki.

    A co je­śli cztery lub sześć osób wplą­ta­nych w ten ob­raz przed­stawi swoje emo­cje za­warte w kilku do­sad­nych sło­wach?

    Wszyst­kie te osoby do­staną lajki!

    Każdy do­sta­nie po­par­cie i zro­zu­mie­nie. Bo każdy bę­dzie miał ra­cję.

     

    Dla­tego ja ni­gdy, prze­nigdy nie oce­niam. Nie czuję, abym miała prawo do mo­ra­li­zo­wa­nia, po­ucza­nia, ne­go­wa­nia de­cy­zji czy uczuć in­nych lu­dzi. Mogę po­lu­bić cy­taty, z któ­rymi się zga­dzam, i zi­gno­ro­wać te, które do mnie nie prze­ma­wiają. Mało jed­nak jest tych, które nie przed­sta­wiają prawdy. Dla­tego nie­za­leż­nie od tego, która osoba z mo­jego ry­sunku wy­ra­zi­łaby sie­bie, z pew­no­ścią otrzy­ma­łaby mo­jego lajka. I nie je­stem hi­po­krytką. Nie stoję po dwóch stro­nach ba­ry­kady, bez­myśl­nie przy­ta­ku­jąc. Stoję po­środku i sta­ram się zro­zu­mieć wszyst­kich. Każdy bo­wiem chce być szczę­śliwy.

    Z re­guły lu­dzie, któ­rych znam, są do­brzy. Mało kto chce skrzyw­dzić in­nych. Cza­sem jed­nak los sta­wia przed nami trudne próby. I moim zda­niem naj­waż­niej­sze jest by­cie szcze­rym wo­bec sa­mego sie­bie. Tylko wtedy mo­żemy pod­jąć de­cy­zję, która bę­dzie de­cy­zją naj­mniej szko­dliwą dla wszyst­kich.

    Po raz ko­lejny do­cho­dzę do wnio­sku, że szczę­ście na­leży bu­do­wać, po­cząw­szy od uczci­wo­ści wo­bec sa­mego sie­bie.